Na sam pomysł zrobienia tego ciasta wpadłam wczoraj, podczas zakupów w Lidlu. To nie były jakieś specjalne zakupy, ale po prostu cotygodniowe, spożywcze. Pomyślałam sobie, że mam ochotę na krem na bitej śmietanie i jakieś owoce. Nie wiedziałam, co konkretnie z nich zrobię, ale wzięłam. Tak to u mnie wygląda - totalna improwizacja przez większość czasu.
V. często mnie pyta:
- Ile jeszcze będzie się gotować?
- Ile to trzeba piec?
- Co trzeba do ciasta?
- Jak się robi ten sos?
A ja na wszystkie te pytania odpowiada: nie wiem. Nigdy nie wiem, ile będę coś gotować (nawet kaszę w woreczku, bo nie patrzę na opakowanie, kieruję się tym, czy wygląda na ugotowaną). Nie wiem, jak długo będzie piekło się ciasto, bo nasz piekarnik nie ma wskaźnika temperatury ani termoobiegu, więc przepisy traktuję czysto orientacyjnie.
Najpierw pomyślałam, że zrobię ciasto jak na skubaniec, ale odwidziało mi się. Później pomyślałam o kruchym, ale to też nie to, czego chciałam. W końcu wyszło ciasto półkruche z lekkim kremem i owocami.
Czego potrzebujesz?
Składniki na ciasto półkruche:
- 400 g mąki pszennej
- 160 g cukru pudru
- 200 g masła (bez nabiału: margaryna)
- 1 jajko całe
- 2 żółtka
- 2 czubate łyżki śmietany 18% (myślę, że można ją zastąpić gęstym mleczkiem kokosowym, ale nie wiem, jak to się sprawdzi. W wersji bez nabiału pewnie bym po prostu ją pominęła. Albo może wegański jogurt naturalny?)
- 1/3 łyżki proszku do pieczenia
Składniki na krem:
- śmietanka 30% do ubijania 200 ml
- mascarpone 250 g
- 2 łyżki cukru pudru (lub wedle uznania)
UWAGA! W wersji bez nabiału użyj po prostu mleczka kokosowego. Wybierz gęste, włóż je dzień wcześniej do lodówki, a potem tylko wyjmij, wymieszaj z cukrem i gotowe. Myślę, że warto kupić od razu dwie puszki :)
Owoce:
- 2 nektarynki
- 1 banan
- maliny
Możesz wybrać tak naprawdę jakiekolwiek owoce akurat będziesz mieć lub na jakie jest sezon. Ja wczoraj uratowałam z Lidla banana, który miał już naderwaną skórkę, więc użyłam go do ciasta, a nektarynki są już całkiem dobre. Ale mogą to być równie dobrze brzoskwinie z puszki, kiwi czy co tam lubisz.
Możesz wybrać owoce, które aktualnie są sezonowe, czyli teraz truskawki, a później np. śliwki. Wybierając owoce sezonowe zapłacisz za nie prawdopodobnie mniej.
Jak zrobić półkruche ciasto?
Zacznij od nagrzania piekarnika na 180 stopni. U mnie jest tylko grzanie od dołu, ale możesz włączyć góra-dół wtedy ciasto nie spali się od spodu i po prostu ładnie upiecze.
Do miski wrzuć wszystkie składniki na ciasto. Mąkę i cukier przesiej przez sitko. Zagnieć wszystko razem. Moje ciasto wyszło takie lepiące, ale nie przejmowałam się tym. Na blachę do tarty wyłóż całe ciasto i rozprowadź je równo. Nie przyklei się, moje spokojnie odeszło od blaszki po jej przechyleniu (po upieczeniu już!).
Ile piec? Szczerze mówiąc nie wiem, bo jak już mówiłam, mam tylko grzanie od dołu. W takich sytuacjach radzę sobie w ten sposób, że zaglądam po 15 minutach, jeśli nie jest zarumienione, daję mu jeszcze 5 minut. Sprawdzam patyczkiem czy jest upieczone w środku - jeśli jest, jest gotowe!
Ciasto zostaw do wystygnięcia. Gdy wystygnie rozkrój je na dwa blaty (jak biszkopt). Uważaj, by się nie połamało!
Jak zrobić krem?
Ubij śmietankę z cukrem, a gdy już będzie puszysta, wrzuć mascarpone i ubijaj dalej, aż nie będzie grudek. Gotowe!
Jak zrobić całe ciasto?
Połóż jeden blat na blaszkę, na niego daj połowę kremu, na to owoce pokrojone w kostkę. Przykryj wszystko drugim blatem, daj krem i owoce. U mnie na pierwszej warstwie był banan z nektarynkami, a drugą przyozdobiłam malinami, ale wybór należy do ciebie.
I gotowe!
Ciasto jest lekkie, bo mascarpone jest "spulchnione" bitą śmietaną. Do tego owoce, najlepiej soczyste, które sprawią, że ciasto nie będzie suche. No i samo ciasto - miła odmiana od tradycyjnego biszkopta.
Myślę, że gdyby upiec dwa takie ciasta i rozkroić je na w sumie 4 blaty, można by zrobić całkiem smaczny tort urodzinowy (lub na jakąkolwiek inną okazję). Być może to wypróbuję!
Mam nadzieję, że taki luźniejszy wpis ci się spodobał oraz że wypróbujesz przepis. Jeśli tak - napisz koniecznie czy ci smakowało! A przy okazji nie bój się eksperymentowania w kuchni, bo z niego wychodzą najfajniejsze rzeczy.
Trzymaj się ciepło i do zobaczenia następnym razem!
Zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie częściej pojawiają się takie przepisy! Jeśli chcesz, może oznaczyć mnie na zdjęciu lub stories z ciastem z tego przepisu. Chętnie zobaczę, jak ci wyszło!
Ale chęci narobiłaś : ) mm uwielbiam takie słodkości : )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
W takim razie zrób koniecznie ;)
UsuńNa pewno zrobię takie ciacho na weekend :)
OdpowiedzUsuńsmacznego :)
UsuńO rany, daj kawałek :) bardzo lubię takie ciasta.
OdpowiedzUsuńGdyby tylko coś zostało :D
UsuńWygląda bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńSmaka mi narobiłaś tym ciastem a ja na diecie 🙈
OdpowiedzUsuńNawet na diecie można sobie czasem pozwolić:)
UsuńWygląda bardzo apetycznie. Ja nie piekę ostatnio. Ograniczam cukier do minimum. Jak mam ochotę, kupuję jeden kawałek w swojej ulubionej piekarni :)
OdpowiedzUsuńja ogólnie też ograniczam użycie cukru (soli też), więc dostosowuję ilosć w przepisach pod siebie :D
UsuńWygląda pysznie! Uwielbiam mascarpone i owoce :D
OdpowiedzUsuńJa też się zakochałam i korzystam póki mogę :D
UsuńPyszne to ciacho :-)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń